Przejdź do głównej zawartości

Obidos czekoladą pachnące...

Do Obidos lubię wracać w zimie, kiedy nie ma tłumów. To małe miasteczko najlepiej zwiedzać bez pośpiechu, spacerując po wąskich uliczkach. Otoczone wysokim murem kryje niezwykłe skarby: niewielkie kolorowe domki, skąpane w kwiatach schodki, piękne zabytki a wszystko to spowite delikatnym zapachem czekolady. Dlaczego czekolady? O tym za chwilę…

 

Dzięki zachowanym w dobrym stanie murom miejskim, miasteczko zachowało swój oryginalny, średniowieczny klimat. Do miasta prowadzi brama Porta da Vila, wewnątrz której mieści się kapliczka Matki Bożej Miłosierdzia, patronki Obidos, pięknie zdobiona płytkami azulejos, przedstawiającymi alegoryczne motywy odnoszące się do Męki Chrystusa. 


Główną ulicą miasta jest Rua Direita, która prowadzi od bramy miejskiej aż na podzamcze. Zawsze panuje tu gwar i ruch. Wszystkie budynki zagospodarowane są na sklepiki z pamiątkami, kawiarenki i bary, albo antykwariaty z ciekawymi książkami i muzyką. Na stoiskach zaś króluje ginjinha – lokalna wiśniówka, z której słynie Obidos. Tradycyjnie, pije się ją tutaj z czekoladowych kubeczków jednorazowego użytku. Po wypiciu taki słodki kieliszek po prosu zjadamy. I to lubię! Czy istnieje pyszniejsze połączenie niż wiśnie i czekolada? Może tylko truskawki z czekoladą, które zresztą też ostatnio w Obidos spotkałam... Do niedawna królowała gorzka czekolada, ale teraz mamy do wyboru również mleczną i białą… Hmm… kto spróbuje wszystkich? ;)
 

Źródło: puravidabeachhostel.com

Ci, którzy nie lubią zgiełku, mogą przespacerować się równoległą do Rua Direta, ale bardziej kameralną uliczką Rua Padre António de Almeida, która także prowadzi w stronę zamku. Jej urokliwe zakątki są uwielbiane przez fotografów: biało-niebieskie i biało-żółte budynki, kwitnące kwiaty, malownicze okna i drzwiczki będą wdzięcznym tłem do zdjęć. 

 

 

Centrum miasta stanowi niewielki ryneczek, przy którym stoi kościół Najświętszej Maryi Panny. W pięknie zdobionym płytkami azulejos wnętrzu znajdują się obrazy Józefy z Obidos, jednej z nielicznych kobiet, które ośmieliły się tworzyć w XVII w. Kościół stoi na miejscu dawnego meczetu, kościoła wizygockiego, a być może i rzymskiej świątyni, co świadczy o niezwykłej historii malutkiego Obidos. Miasto datowane jest na IV w p.n.e. i prawdopodobnie było założone jeszcze przez Celtów. Obidos rozwijało się za czasów rzymskich i mauretańskich, ale swą świetność przeżywało w średniowieczu. Miasto tradycyjne było prezentem ślubnym dla portugalskich królowych. I coś w tym jest, na każdym kroku widać, że o miasto dbano „kobiecą ręką”. 



Wszystkie drogi w Obidos prowadzą do zamku, który do dnia dzisiejszego góruje nad miastem. Niestety, wejść możemy jedynie na podzamcze, gdyż średniowieczna twierdza została zamieniona w luksusowy, pięciogwiazdkowy hotel. Dużą atrakcją jest natomiast spacer po murach, z których roztacza się cudowny widok na całą okolicę. 


Obidos najlepiej zwiedzać poza sezonem, kiedy nie ma wielu turystów. Wtedy najlepiej poczuć klimat miasta. Dla tych, którzy lubią ciekawe wydarzenia i festiwale polecam odwiedzić miasteczko:
- w okresie Bożego Narodzenia – wówczas Obidos zamienia się w Świąteczną Wioskę – Vila Natal (http://obidosvilanatal.pt/)
- na przełomie lutego i marca – odbywa się tutaj znany na całym świecie Festiwal Czekolady (http://festivalchocolate.cm-obidos.pt/)
- na przełomie lipca i sierpnia – Festiwal Średniowieczny (http://mercadomedievalobidos.pt/)

Popularne posty z tego bloga

Coimbra i Biblioteka Tajemnic

Cabo Girão - fotorelacja

8 trunków, które trzeba spróbować będąc w Portugalii

Portugalia z Dzieckiem. Część 1: PORTO

Kawa niejedno ma imię, czyli jak nie zwariować w cafeterii...

Portugalia dla Zakochanych. 10 pomysłów na Walentynki

Jeden dzień w Coimbrze

Schodami do nieba: Sanktuarium Bom Jesus do Monte (Braga)

Spacerkiem po Lizbonie: Alfama

Cabo da Roca: tam, gdzie ziemia się kończy i morze zaczyna....