Pequeno-almoço czyli portugalskie śniadanko

Atmosfera Portugalii potrafi rozleniwić... niesłychana oferta tutejszych ciastkarni doprowadziła do tego, że całkowicie zrezygnowałam z przygotowywania śniadań i zaczęłam jadać na mieście. Snobizm? Niekoniecznie, bo ceny są bardzo korzystne, a różnorodność produktów pozwala na odkrywanie coraz to nowych smaków. 
Elementem, którego nie może zabraknąć, jest oczywiście kawa. Do śniadania niekoniecznie ta czarna. Rano Portugalczycy pozwalają sobie na kawę z mlekiem - mocniejszą meia de leite lub słabszą galão.  Świetnym zastrzykiem porannej energii jest również sumo de laranja czyli świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy. 

Źródło: nit.pt

Do jedzenia polecam kaloryczne tosty z serem i szynką - "tosta mista" lub uboższą wersję - torradę, czyli zapiekany chlebek posmarowany masłem, podawany oczywiście na ciepło.  Świetną opcją są również „salgados”, czyli słone przekąski (np. pasteis de bacalhau – kuleczki z dorsza, rissóis de camarão – pierożki z krewetkami, czy croquetas de carne – krokiety mięsne).

Źródło: mamacida.com

Wielbiciele słodkich poranków mogą wybrać z całej gamy ciastek. 

Źródło: tripadvisor.com

Co ważne, mimo różnorodności, portugalskie śniadanie nie jest najbogatszym posiłkiem dnia. Jest raczej porą na małą przekąskę. Nic dziwnego, że już w południe wszyscy wybiegają na obiad.

Komentarze