Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2017

Klasztor Matki Boskiej Zwycięskiej w Batalha. Cz. 1

Już sama nazwa miejscowości - Batalha, jak i wezwanie kościoła - Matki Boskiej Zwycięskiej sugerują, że musi się ona wiązać z wielką bitwą. Co więcej - z bitwą wygraną. Skojarzenia są trafne, bowiem zabytek to pamiątka po wielkiej victorii wojsk portugalskich nad armią kastylijską. 
Gdyby nie to cudowne zwycięstwo, Portugalia byłaby dziś być może tylko jedną z hiszpańskich prowincji... Szczęśliwie jednak w bitwie pod Aljubarrotą (1385) to Portugalczycy pod wodzą Jana I Wielkiego (który podczas bitwy jeszcze królem nie był) pokonali o wiele większe i silniejsze oddziały kastylijskie.  Monumentalny kościół i klasztor to dar dziękczynny dla Matki Boskiej, która miała prowadzić Jana I do zwycięstwa. Już z zewnątrz robi ogromne wrażenie - miodowy kolor ścian, strzeliste wieże i ogromne, bogato dekorowane okna. To wszystko stylem (gotyk płomienisty) nawiązuje do architektury francuskiej czy brytyjskiej. Na placu przed klasztorem stoi pomnik Nuno Álvaresa Pereira - rycerza, który dowodził zwyci…

Poncha

Leniwe piątkowe popołudnie w Funchal. Lekka bryza przyjemnie łagodzi mocne promienie słońca. Maderczycy kończą pracę, przysiadają w kawiarnianych ogródkach i snują plany na wieczór. Mimo że życie nocne skupia się w stolicy, tutejsi wiedzą, że przed każdą imprezą trzeba wybrać się do Camara de Lobos. Ta mała rybacka miejscowość jest bowiem królestwem ponchy, a poncha - sztandarowym maderskim drinkiem. 

Jest w niej to, co najlepszego posiada Madera - alkohol z trzciny cukrowej, zwany aguardente de cana (bez żadnych dodatków - nie do wypicia!), miód i sok z owoców. Tradycyjna poncza zawiera sok cytrynowy, ale obecnie spotkać można różne wariacje: jest poncha z marakują, ananasem, pomarańczą, gojabą... Wszystkie kolory tęczy! Żaden szanujący się bar nie zrobi ponchy z koncentratu. Sok musi być świeży, najlepiej wyciśnięty przed chwilą. Takie tradycyjne lokale można spotkać w wielu miejscach na wyspie. Najbardziej znane i cieszące się największą sławą znajdują się w niewielkim Camara de Lob…

Jeden dzień w Coimbrze

Coimbra to zdecydowanie mój numer 1 spośród wszystkich miast Portugalii. W Polsce mało znana, niesłusznie pomijana w programach wycieczek objazdowych i przez weekendowych turystów, bo z Lizbony, czy nawet z Porto trochę im tutaj za daleko. To błąd, bo z tych dwóch miast można się tu dostać bardzo szybko. Coimbra leży w regionie Beiras, 100 km od Porto, 200 km od Lizbony, 50 km od Oceanu (Coimbra ma wszystko oprócz nadmorskiej plaży;)) To niespełna 200-tysięczne miasto urzeka malowniczym położeniem wśród wzgórz nad rzeką Mondego, licznymi zabytkami oraz niepowtarzalną atmosferą, tworzoną przez studencką społeczność. Dawna stolica Portugalii, miasto królów, świętych, imponujących zabytków i muzyki fado.  Poniżej porady, co zobaczyć w Coimbrze w ciągu jednego dnia.  

Zwiedzanie najlepiej zacząć od szczytu uniwersyteckiego wzgórza, a następnie schodzić w dół w kierunku rzeki. Uniwersytet w Coimbrze jest jednym z dziesięciu najstarszych w Europie. Został założony pod koniec XIII wieku. Jest to…

Uma bica, faz favor!